środa, 21 czerwca 2017

ABC początkującego hodowcy ptaków cz. I

Ptaki od zawsze wzbudzały w nas zachwyt. Podziwialiśmy je za to, że potrafią latać. Nie będąc dłużnymi sami również wznieśliśmy się ponad chmury. Podziwialiśmy je również za śpiew, ale także za niesamowitą mnogość barw. Ekscytacja tą grupą zwierząt spowodowała, że zaczęliśmy również i te zwierzęta hodować. Nie zawsze jednak stwarzamy im należyte warunki do funkcjonowania w naszych domach. Postaram się w kilku słowach wyjaśnić jak to zrobić. 


Klatka to podstawa

Po pierwsze musimy zastanowić się jakiego ptaka chcemy hodować. W zależności od tego jaki gatunek znajduje się w centrum naszej uwagi, powinniśmy dostosować do jego wymagań klatkę. Zatem zanim kupimy ptaka sięgnijmy do specjalistycznej literatury, w której zaczerpniemy nieco informacji na temat interesującego nas gatunku. Przy okazji lektury oraz zbierania informacji o ptaku zwróćmy uwagę na preferowany przezeń pokarm. Potem dowiedzmy się w jakim środowisku w naturze żyje, jakie ma wymiary ciała oraz czy jest to gatunek stadny czy raczej toczący swój żywot w pojedynkę. Po wyposażeniu w taką wiedzę udajemy się do sklepu zoologicznego bądź też wchodzimy na strony producentów, a jeśli sami potrafimy to sami składamy klatkę dostosowaną do preferencji wybranego przez nas gatunku ptaka. Im większy ptak, tym większą powinniśmy zbudować lub zdobyć klatkę. Ta zasada również tyczy się wielkości stad poszczególnych gatunków. Jeśli ptaki, które nas interesują żyją w stadach, to im również należy zapewnić większą klatkę, tak by osobniki znajdujące się w niej miały swobodę ruchu. (tab. 1 wymiary klatek dla poszczególnych gat. ptaków) Już kupiliśmy klatkę teraz pora na jej wyposażenie. Podstawą podstaw w każdej dobrze przygotowanej do hodowli ptaków klatce są żerdki. To na nich ptaki spędzają niemal całe dnie a to nań przesiadując lub przelatując z żerdzi na żerdź. Ważne jest, żeby klatka byla przez nas wyposażona w takie żerdki, którym jak najbliżej do tych z jakich zwierzęta korzystają w naturze. Warto zatem wybrać się na spacer do lasu i przynieść kilka mocniejszych patyków będących w stanie utrzymać przyszłego mieszkańca naszej klatki. Zanim jednak wsadzimy je do klatki, należy żerdki odparzyć, tak by mieć pewność, że nie ma na nich drobnoustrojów mogących w jakiś sposób zaatakować naszego pierzastego pupila. Najlepiej zalać je wrzącą wodą i odstawić na 24h w jakimś pojemniku. To bardzo ważne, żeby żerdki były naturalne, ponieważ na nich ptaki ścierają sobie całe życie rosnące pazury. W innej sytuacji należy ptaka złapać i po prostu pazury obciąć, co naraża zwierzę na dodatkowy stres - ale o tym kiedy indziej. Skompletowaliśmy już klatkę, mamy żerdzi, teraz wypadałoby pomyśleć o pojemniku na pokarm oraz wodę do picia. W tych dwóch sytuacjach sprawa ma podobny finał. Moim zdaniem warto zastosować tzw. "silosy", czyli pojemniki, do których należy pokarm nasypać, a ten się zsypuje, kiedy tylko ptaki korzystają z silosu. Niezwykle istotną zaletą tego typu karmnika jest łatwość utrzymania czystości. Do wody również możemy zastosować podobne rozwiązanie. Ptaki wówczas korzystają z silosu tylko jako z miejsca, gdzie mogą się napoić, natomiast nie brudzą wody korzystając zeń jak z kąpieliska. Mamy już klatkę, żerdki, karmnik oraz pojnik, warto teraz byłoby pomyśleć o jakimś gnieździe oraz o tym czym moglibyśmy wyścielić dno naszej klatki. Zacznijmy zatem od gniazda. I w tym miejscu właśnie zaczynają się schody. Musimy wiedzieć czy mamy do czynienia z ptakami, które mieszkają w dziuplach, czy może z gatunkami, które gniazdują w gałęziach drzew. I jeszcze kolejna grupa. Grupa tych ptaków, które tworzą różne dziwne konstrukcje gniazdowe. Najprostsza sprawa jest w przypadku ptaków dziuplastych lub tych zakładających gniazda pośród gałęzi drzew. W sklepach zoologicznych można kupić takie gniazdo lub budkę lęgową z przeznaczeniem dla poszczególnych gatunków ptaków. A co na dno? Na dno najlepszym rozwiązaniem jest piasek. Ten także można kupić w sklepach zoologicznych. po pierwsze zapewnia on utrzymanie czystości w klatce, a po drugie ze względu na swój skład zapewnia dostawę odpowiednich składników odżywczych takich jak wapń a także ułatwia trawienie, ponieważ drobiny piasku zostają zatrzymane w ptasim wolu i umożliwiają ścieranie ziaren, które dzięki temu są lepiej przyswajalne przez ptasi organizm. Tak urządzona klatka nadaje się do tego by zamieszkał w niej pierzasty mieszkaniec. Ale jest jeszcze jedna ważna kwestia. Mianowicie umiejscowienie klatki. Gdzie ją postawić? Najlepiej w miejscu, gdzie jest dużo słońca, nigdy nie stawiamy klatki tam, gdzie dociera mało światła. To może w przyszłości rodzić problemy z upierzeniem, układem kostno-szkieletowym, a także ze skórą. Klata nie może stać na ziemi, powinna być umiejscowiona na specjalnie do tego przeznaczonej szafce, komodzie bądź półce.

l.p.
Gatunek
Wymiary klatki (długość/wysokość/szerokość) [cm]
1.
Astrydy (amadyna wspaniała, amadyna ostrosterna, Astryd pstry, ryżowiec siwy, zeberka)
100/50/50
2.
Papużka falista
60/80/50
3.
Nimfa
Pojedynczy ptak*: 70/100/60
Para ptaków: 90/160/60
4.
Kanarek
40/50/60
5.
Gołąbek diamentowy
80/100/60
Tab. 1 Minimalne rozmiary klatek dla najczęściej hodowanych gatunków ptaków
*) Pojedyncza nimfa powinna mieć możliwość opuszczania klatki za dnia i traktowania jej jako miejsce nocnego odpoczynku

Dobrze dobrana karma podstawą zdrowia

Bardzo wiele osób rozpoczynających swoją przygodę z hodowlą ptaków popełnia błędy w karmieniu swoich skrzydlatych podopiecznych. Najczęstszym z nich jest jednostronne karmienie ptaków. Ma to oczywiście związek z ludzkim wygodnictwem, bowiem łatwo jest podawać ptakowi jeden pokarm. Wiele osób widząc, że ptak z chęcią go zjada niestety nie dostrzega potrzeby urozmaicania bazy pożywienia. To błąd, który może odbić się na późniejszym funkcjonowaniu zwierzęcia. Taka „monodieta” doprowadza między innymi do niedoborów witaminowych, co powoduje wypadanie piór, łuszczenie naskórka na dziobie oraz nogach, a także problemy z widzeniem oraz kośćmi. W najgorszym wypadku może prowadzić do zaburzenia gospodarki metabolicznej organizmu ptaka, niedoczynności tarczycy czy stłuszczenia wątroby. Obu tych schorzeń możemy uniknąć stosując się do kilku podstawowych zasad żywienia ptaków. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, by dieta ptaków hodowanych w domu nie odbiegała zbytnio od tego, co ptaki jedzą w swoim naturalnym środowisku. Jeśli mamy do czynienia z gatunkami będącymi typowymi ziarnojadami, podajmy im ziarna zbóż, ale takich jakie występują na terenach, gdzie hodowany przez nas gatunek żyje w naturze. Jeśli mamy do czynienia z tzw. miękkojadami, serwujmy pokarm bogaty w larwy owadów. Oczywiście można samemu komponować różnego rodzaju mieszanki, ale jeśli jesteśmy mniej doświadczeni i dopiero zaczynamy swoją przygodę z hodowlą ptaków, gotowe mieszanki dla poszczególnych gatunków są dostępne w sklepach zoologicznych. Mieszanki lepszych a zarazem droższych marek są odpowiednio dla danego gatunku ptaka zbilansowane, co powinno zapobiec niedoborom czy też nadmiarom mikro-, makroelementów albo witamin. Jeśli jednak weszliśmy na wyższy poziom, wówczas można spróbować samemu urozmaicać pokarm, a także komponować różnego rodzaju mieszanki. W tym celu potrzebne składniki można znaleźć w tabeli nr 2, gdzie są opisane pokarmy dla poszczególnych gatunków. Warto wyposażyć również naszą klatkę w sepię, czyli kość mątwy lub kostkę wapienną albo dosypywać do jedzenia tłuczone muszle i skorupki z gotowanych jaj. Od czasu do czasu warto także dorzucić ptakom do jedzenia niewielkie ilości węgla, który poprawia perystaltykę jelit.

l.p.
Gatunek/grupa ptaków
Rodzaj pokarmu
1.
Astrydy
Kanar, proso, konopie, len
2.
Papużki faliste i nimfy
Kanar, proso, konopie, murzynek, orzeszki ziemne, orzechy włoskie
3.
Gołąbek diamentowy
Proso, kanar, konopie
4.
Kanarki
Kanar, murzynek, oset (nasiona), mniszek lekarski (nasiona)
5.
Miękkojady
Świeże owoce (jabłka, gruszki, banany, mandarynki, pomarańcze), rodzynki, larwy much, drewnojady, mączniki
Tab. 2 Pokarm stosowany w żywieniu pospolitych w hodowlach ptaków ozdobnych

Zakup ptaka

Wyposażeni w odpowiednią wiedzę, posiadając już klatkę oraz odpowiednie pożywienie dla naszego przyszłego podopiecznego udajemy się…no właśnie, gdzie? Najlepiej do hodowcy, i to takiego, który posiada w swojej hodowli ptaki, które uzyskały tytuły na wystawach. Tylko wówczas mamy pewność, że będziemy mieli do czynienia po pierwsze z osobą znającą się na rzeczy, a po drugie z dobrym ptakiem, niczym nie odbiegającym od ogólnie przyjętych dla poszczególnych gatunków norm. Jaki gatunek wybrać? To już zależy od naszych preferencji oraz upodobań, a także możliwości czasowych. Podobnie jak w przypadku psów czy kotów, tak u ptaków są gatunki bardziej wymagające naszej obecności oraz pracy nad nimi, oraz takie którymi nie trzeba się zbyt długo zajmować. Oczywiście jeśli zależy nam na rozrodzie, a chyba każdemu kto hoduje zwierzęta na tym zależy, a nie mamy zbyt dużego doświadczenia, warto zastanowić się nad gatunkami uznawanymi w środowisku hodowców za łatwe. W tej grupie znajdują się między innymi nimfy oraz papużki faliste. Wielu hodowców właśnie od tych ptaków zaczynało swoją przygodę. Przy tych gatunkach można nauczyć się podejścia do rozrodu ptaków, a tym samym nie trzeba poświęcać im zbyt dużo czasu. Wystarczy raz na tydzień wymienić podłoże w klatce, posprzątać żerdki, regularnie wymieniać wodę oraz podawać pokarm. Inaczej już jest w przypadku bardziej wymagających ptaków. Do tych możemy zaliczyć amadynę wspaniałą, nazywaną inaczej amadyńcem. Te ptaki pierwotnie żyjące w Australii zaliczane są do rodziny astryldów i podobnie jak reszta ptaków z tej rodziny zakładają swoje gniazda w dziuplach, dlatego klatka przeznaczona do hodowli amadyn powinna mieć na stanie specjalną budkę lęgową (15cmx15cmx15cm). Warto wówczas ptakom włożyć do klatki trochę siana, z którego uwiją w budce gniazdo. Gdy będzie zbliżał się czas lęgów, wówczas należy ograniczyć swoją obecność do minimum przy klatce. Należy ptaki pozostawić samym sobie i z dala obserwować, co się dzieje w klatce. Jak widać mamy do czynienia z zupełnie różnymi modelami hodowli. Jednak wybór, jak zawsze, pozostaje po stronie przyszłego hodowcy. Reasumując zaczynajmy swoją przygodę od gatunków łatwych w hodowli zakupionych prosto od hodowcy, a nie w sklepie.

                                                           Kacper Kowalczyk


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza